Spisie treści

Opublikowano 20 czerwca 2021 r

Odkąd pamiętam, zawsze wiedziałem, że nie chcę dzieci . Nawet kiedy byłem dzieckiem, nigdy nie lubiłem dzieci!

Jest wielu bezdzietnych (ludzi bez dzieci z wyboru), którzy szybko mówią: „Nie chcę żadnego, ale kocham dzieci! ”. Osobiście akceptuję fakt, że nie lubię przebywać z najmłodszymi.

Dla przypomnienia, moja mama była asystentką w przedszkolu, zaczęła, gdy ja byłem w podstawówce. Widziałem (i musiałem znosić) dzieci w każdym wieku, wszystkie typy. To wzmocniło mój pomysł.

Mam też lęk, a nawet strach paniki, znalezienia się z istotą, która popycha mnie w żołądku . Trudno sobie wyobrazić, to mnie brzydzi.

Kilka tygodni przed operacją (dokuczanie po niej) miałem z tego powodu koszmary: lekarz powiedział mi, że mam pęcherze, że jest za późno na powrót… okropne.

Tokofobia, czyli strach przed ciążą

Intensywny strach przed ciążą ma swoją nazwę, to tokofobia . Według Psychologii istnieją dwa „poziomy”:

„Tokofobia pierwotna dotyczy kobiet, u których fobia pojawia się w okresie dojrzewania i dorastania, w sposobie, w jaki osoba kształtuje własny obraz ciąży i porodu.

Wtórna tokofobia jest spowodowana złymi osobistymi doświadczeniami związanymi z narodzinami dziecka. "

To jeden z wielu powodów, dla których Anne nigdy nie chciała mieć dzieci.

Przed podwiązaniem jajowodów, „domyślna” antykoncepcja

Do czasu sterylizacji brałem pigułkę od lat . Ale to nie było dla mnie straszne.

Libido na Zachodzie, depresja, a na koniec pseudo-okresy, które lądują przed końcem stada i dają mi w PLS 10 dni zamiast 5 normalnie… radość.

Wypróbowałem mikro-dawkę ze względu na implant antykoncepcyjny, ale nie mogłem tego znieść, a założenie wkładki domacicznej, gdy jesteś nieródką iw Limoges, najwyraźniej wymaga wczesnego wstawania.

Jak zdecydowałem się związać rurki

Domyślnie brałem pigułkę, nawet na przekór. Zasadniczo nigdy nie słyszałem o podwiązaniu jajowodów! To był trans przyjaciel, który poruszył ten temat wieczorem i od tamtej pory… Dużo myślałem.

Wiedziałem, że nie chcę mieć dzieci, ale nadal poświęciłem trochę czasu, aby o tym pomyśleć, więc nie żałuję. Dlatego też uważam, że ludzie, którzy mówią „będziesz tego żałować”, są bardzo protekcjonalni, jakby to była impulsywna decyzja.

Przyczyną była dyskusja z kolegami. Miałem prawo do prawdziwego „bezdzietnego bingo”, do WSZYSTKICH okropnych myśli na temat tego stylu życia, które wciąż zbyt często słyszymy.

Mój gniew był dla mnie motorem.

Miałem 27 lat. W wieku 28 lat zostałem wysterylizowany .

Jak uzyskać dostęp do podwiązania jajowodów?

Zapytałem o prawne warunki dostępu do takiej sterylizacji: musisz mieć co najmniej 18 lat i odczekać 4 miesiące (do przemyślenia) między 2 głównymi wizytami. Ze mną w porządku.

Rozmawiałem o tym z moim lekarzem ogólnym. Byłem w swoich prawach, zgodnie z prawem. Poinformowałem go, że skoro mnie opalał, abym mógł pójść na wymaz do ginekologa, to jednocześnie poproszę o sterylizację.

Wybuchnął śmiechem i odpowiedział, że jeśli mój ginekolog się zgodzi, zostanie „wyjęta spod prawa”! Czułem, że go nie przekonam.

Poszedłem więc do ginekologa, który nie miał problemu z moim podejściem, ale wyjaśnił mi, że nie jest to możliwe na jego poziomie .

Jednak później dowiedziałem się, że mogła napisać do mnie list stwierdzający, że zostało to wspomniane; Wtedy zaczęłyby się 4 miesiące refleksji.

Znajdź lekarza, który zawiązuje mi rurki

Znalazłem raport na ten temat, w którym kilku pracowników służby zdrowia wyraziło swoje opinie. Był taki, który wydawał mi się całkiem w porządku i nie był zbyt daleko od mojego domu. Umówiłem się na spotkanie.

To jest dr Pierre Panel, kierownik Centrum Kobiet w szpitalu André Mignot w regionie paryskim. Możemy nawet umówić się online!

Konsultacje są prowadzone w większości przez jego stażystów, ale wszystkie były świetne.

Pierwsza wizyta przed podwiązaniem jajowodów

Podczas pierwszej wizyty ginekolog przypomniał mi o przepisach i wyjaśnił mi wszystko: rodzaje sterylizacji (klipsy, podwiązanie), ryzyko (znieczulenie ogólne, ryzyko ciąży pozamacicznej itp.) ...

Uzupełniłem teczkę, aw szczególności list, w którym udowadniałem, że to pierwsze spotkanie informacyjne odbyło się w takim a takim terminie, który wyzwala okres refleksji.

Zwykle… wystarczy.

Ale podobnie jak we Francji, sterylizacja nieródki pozostaje delikatnym tematem, szpital poprosił mnie o wizytę u psychiatry (ma takiego dostępnego, jest to praktyczne), mimo że powiedziano mi, że tak nie jest. wcale nie było obowiązkowe.

Stażysta, z którym spotkałem się tamtego dnia, nawet powiedział mi, żebym unikał jednego z 3 dostępnych praktykujących, ponieważ był on staroświecki, aby nie mieć żadnych obaw.

Szczerze mówiąc, widok psychiatry mnie nie zachwycił, ale grałem razem: to uspokaja zespoły, co motywuje je do dalszego przyjmowania próśb takich jak moja. Więc zrobiłem.

Szpital dał mi drugą wizytę 3 ½ miesiąca później, więc operacja zaplanowana jest na 4 miesiące , dzięki czemu nie tracę czasu!

Nadszedł dzień podwiązania jajowodów!

Dzień, o którym mowa: ta sama historia, co poprzednio, czy nadal wszystko w porządku… i już go nie ma. Jak przy każdej operacji, pobrałem trochę krwi i odwiedziłem anestezjologa.

Ponieważ byłem elastyczny w terminach spotkań, wszystko poszło dość szybko.

Dałem do zrozumienia psychiatrowi, że NIGDY, NIGDY nie chcę krążka w szufladzie, więc zdecydowałem się na podwiązanie jajowodów .

Ponieważ klipsy można je wyjąć, a rurki ponownie otworzyć.

Jak wykonuje się podwiązanie jajowodów?

Podwiązanie jajowodów

Według Wikipedii:

„Podwiązanie jajowodów to zabieg chirurgicznej sterylizacji, który zapewnia trwałą i niezawodną antykoncepcję (…)

Zamknięcie jajowodów to metoda permanentnej kontroli urodzeń poprzez zabieg chirurgiczny wykonywany w znieczuleniu ogólnym i trwający od 15 do 20 minut.

Stała kontrola urodzeń poprzez sterylizację nie zapewnia ochrony przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Zastępuje tylko prezerwatywę jako metoda antykoncepcji. "

Operacja to laparoskopia : kamera przechodzi przez pępek (o średnicy 5 mm), a instrumenty przez 2 otwory po bokach lub przez 3 otwory nad kością łonową (3 mm).

Wracamy rano do domu, wieczorem wychodzimy, jest super szybko. Najdłuższy jest czas, w którym organizm wraca do mniej więcej normalnego obracania się, aby móc wrócić do domu (siusiu może być sprawdzianem na Koh Lanta)!

Jak leci po podwiązaniu jajowodów?

To naprawdę nie boli tego samego dnia, ciągnie się trochę tak, jak wtedy, gdy masz okres, ale to wszystko.

Mamy tygodniową przerwę w pracy (miałem dwie, ponieważ mam fizyczną pracę na zewnątrz) i jeśli pierwsze dni są dość bolesne (kaszlałem: szczęście), to mija spokojnie z dużym odpoczynkiem . Po 10 dniach to koniec.

Rany są zamykane klejem, jest bardzo brzydki, ale po dwóch tygodniach schodzi jak strupy, a mamy bardzo małe blizny, które bardzo szybko znikają.

Miesiąc po operacji jest tylko ostatnia wizyta, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku i czy wszystko przebiega normalnie. Minął zaledwie rok i nie mam śladu!

Jak organizm reaguje na sterylizację?

Jeśli chodzi o antykoncepcję, skończyłam paczkę tabletek kilka dni po operacji (sterylizacja przez podwiązanie jest skuteczna natychmiast, ale wolałam nie obciążać swojego organizmu jeszcze bardziej, nagle zatrzymując hormony).

Minęło trochę czasu, zanim moje ciało wróciło do normalnego funkcjonowania, ale teraz jestem o wiele lepszy niż na pigułce!

Nawet psychicznie mam wagę, na którą tak naprawdę nie zwracałem uwagi, która nagle odleciała. W sali pooperacyjnej, kiedy powiedziano mi: „dobrze, zrobione, wszystko poszło dobrze”, zacząłem płakać z ulgą.

Koniec z paniką przy najmniejszym opóźnieniu miesiączki, koniec bólu związanego z pigułkami, brak recept co 6 miesięcy, wizyty w aptece co kwartał, ulotka do noszenia wszędzie ... STOPA.

Jednak drugą stroną medalu jest to, że mój stary cykl wydawał mi się niechlujny i bardzo bolesny. Ale hej, to hormony, a nie sterylizacja . Po prostu mam pocięte rury, nic się nie zmienia w mechanice.

Jak moi bliscy zareagowali na moje podwiązanie jajowodów

Mówiłem o tym jak najwięcej wokół siebie, ponieważ uważam, że ważne jest, aby ludzie wiedzieli, że naprawdę istnieje .

Moi przyjaciele, którzy mnie znają (i widzieli mnie, gdy w pobliżu są dzieci) byli dla mnie szczęśliwi.

Moja mama natychmiast drgnęła, gdy powiedziałem jej, że rozważam zrobienie tego, ale trochę o tym rozmawialiśmy - bez mówienia starszemu tacie. Teraz jest ze mnie szczęśliwa, ponieważ „wie, że czuję się dużo lepiej.

Powiedziałem to również moim kolegom… to był folklor, ale zrobiłem to celowo, aby z nich kpić. Bawi mnie patrzeć, jak walczą o argumenty, które przekonałyby mnie do posiadania dzieci.

Z drugiej strony moja jedyna koleżanka była bardzo zainteresowana, cieszę się, że mogłem jej pomóc!

Podwiązanie jajowodów a para

W tym czasie byłem w związku i nadal jestem z tą samą osobą.

Na początku trochę się zmagał; nie tyle dlatego, że naprawdę chciał mieć dzieci, ale przede wszystkim dlatego, że nie pomyślał o tym, że nie, wcale nie musi tak być, nie możesz się rozmnażać .

Powiedziałem mu (oczywiście trochę bardziej formalnie), co mówię ludziom, którzy mnie zabierają: „ALE JEŚLI pewnego dnia spotkasz mężczyznę swojego życia, a on tego chce OMG !!! »(Co to jest przede wszystkim« Dom mojego życia »?!).

Mianowicie: zawsze może to zrobić z kimś innym. Ja nie żyje, nie chcę o tym słyszeć .

Mój towarzysz miał czas, żeby się do tego przyzwyczaić, czas, kiedy ja też o tym myślałem, a na koniec to on zabrał mnie do szpitala i wrócił, żeby zabrać mnie na pielęgniarkę. .

Czego nauczyłem się mając związane rurki

Dowiedziałem się, że istnieje klej do zamykania ran, że reszta powietrza wydmuchiwanego podczas laparoskopii idzie pod skórę pleców, wydmuchując bąbelki i podobno mam świetną wątrobę.

A mówiąc poważnie, jest jedna rzecz, która zmieniła mój mózg, to fakt, że skuteczność sterylizacji nie wynosi 100% .

Ponieważ natura zawsze znajdzie sposób, ciąża jest możliwa, ale z pewnością będzie pozamaciczna. I niestety możemy z tego powodu umrzeć, zanim zrozumiemy, co jest żartem, musimy być ostrożni.

Po podwiązaniu jajowodów nie żałuję!

Czy żałuję? Nie!

Zanim to zrobiłem, myślałem o tym. Czy nie będę żałować? Czy to nie jest mój duch sprzeczności? Moja mama też nie chciała mieć dzieci, a skończyło się na tym, że uległa presji społecznej, zarobiła nawet dwa ...

Więc próbowałem przenieść się na życie rodzinne z dziećmi, ale zdałem sobie sprawę, że nigdy tego nie robiłem, ponieważ po prostu mnie to nie obchodzi .

A im więcej czasu mija, im bardziej widzę, jak świat szaleje, tym bardziej błogosławię swoją decyzję dla siebie i dla biednych dzieciaków, które nie zasługiwały na narodziny w takim kontekście.

Nigdy nie zrozumiem, że uważamy, że bezdzietni są samolubni : nikogo nie krzywdzimy, a zwłaszcza nie krzywdzimy naszych dzieci.

Popularne Wiadomości